Gdańsk i jego życie moimi oczami

Wpisy z tagiem: ZTM Gdańsk

wtorek, 05 lipca 2016

W poprzedniej notce opisywałam nieprzyjemną sytuację, jak przydarzyła mi się w ostatnią sobotę w autobusie komunikacji miejskiej w Gdańsku. Niezależnie od tej notki - sprawę opisałam także na Facebooku.
Odpowiedź dostałam m.in. z ZTM Gdańsk. Uprzejmą i rzeczową, choć niestety nadal czuję niedosyt...

Przede wszystkim jednak chciałabym sprostować jedną rzecz - ZTM jest organizatorem komunikacji i zatrudnia przewoźników do obsługi poszczególnych linii. Oznacza to, że opisywany przeze mnie kierowca jest pracownikiem ZKM Gdańsk, a nie ZTM Gdańsk. Różnica znacząca, szczególnie dla zainteresowanych.

Ponownie podkreślam - gdyby nie był to drugi dzień obowiązywania nowych biletów, ta notka by nie powstała. Jednak w tej sytuacji - uważam, że kierowcy powinni być bardziej elastyczni (tym bardziej, że wielu z nich jest takich na co dzień). Zachowanie kierowcy ZKM Gdańsk nr XXXX takie nie było, niestety.

A swoją drogą - ZTM podpowiedziało mi, gdzie są najbliższe biletomaty. Jeden z nich jest w odległości ok.600m, drugi 1200m w linii prostej od przystanku, na którym wsiadałam. Nie wiem, czy miałam tam pójść po bilet? Traktuje to jako żart.
Choć jest i element optymistyczny - za kilka miesięcy w Gdańsku pojawią się nowe bankomaty. Ciekawe, czy chociaż jeden z nich trafi na Zaspę?

niedziela, 03 lipca 2016

Od 1 lipca obowiązują w Gdańsku nowe bilety komunikacji miejskiej. Jak pokazuje życie - wiąże się to od razu z wieloma problemami z ich zakupem, przynajmniej w niektórych częściach miasta. Mieszkam na Zaspie, osiedle Młyniec. Niestety, jak już wiele razy pisałam (notki z tagiem ZTM Gdańsk - kliknij) - zakup zwykłych biletów komunikacji miejskiej jest problemem, o doładowaniu karty miejskiej w ogóle nie ma mowy. I w piątek i w sobotę próbowałam kupić bilety na osiedlu, ale bezskutecznie. Punkty, w których jest to normalnie możliwe - nie miały ich w sprzedaży. Biorąc pod uwagę, że to prywatne kioski - nie mają takiego obowiązku. Automatu biletowego oczywiście brak. Jak więc kupić bilet? Pozostaje zakup u kierowcy.

ZTM Gdańsk

W sobotę, 2 lipca o godz.13.06 na przystanku Pilotów wsiadłam do jadącego w kierunku Wrzeszcz PKP autobusu linii 158. Numer boczny autobusy  2091, numer kierowcy też zapisałam. Podeszłam do kierowcy, a by kupić bilet. Położyłam 5zł i usłyszałam, że sprzeda mi bilet tylko za odliczoną kwotę. Próbowałam mu wytłumaczyć, że to sytuacja wyjątkowa: są nowe bilety, nieosiągalne na Zaspie, że nie chcę jechać na gapę, a tym bardziej płacić kary w przypadku kontroli  - w reakcji wzruszenie ramion i odpowiedź zawsze jest jakieś tłumaczenie. Poprosiłam o bilet, rezygnując z reszty z 5zł - nie potrzebuję pani pieniędzy. Uzbierałam w końcu potrzebną kwotę 3,80zł - w dużej części w monetach 1 i 2 grosze (akurat sporo miałam tych "miedziaków") i bilet dostałam.
Dlaczego jestem wściekła? Nie rozumiem takiego zachowania kierowcy. Zdarza mi się czasem kupować bilety u kierowcy i nigdy nie spotkałam się z takim zachowaniem. Co chciał w ten sposób osiągnąć? Ja odebrałam to jako czystą złośliwość. Każdy może mieć zły dzień, ale czy może być to usprawiedliwieniem?

Ciekawe, jaką radę na takie przypadki ma ZTM Gdańsk?

wtorek, 10 lutego 2015

Komunikacja miejska jest po to, aby sprawnie i szybko poruszać się po mieście. Powinna służyć przede wszystkim pasażerom i ich wygodzie. Jak to jest u nas w Gdańsku?
Właśnie trwa ostra batalia o utrzymanie linii autobusowej 210. Zgodnie z planami ZTM po uruchomieniu Pomorskiej Kolei Metropolitarnej - linia ta ma zostać zlikwidowana.

Protestują głównie mieszkańcy osiedli położonych za obwodnicą, ale problem dotyczy nie tylko tamtych rejonów. Ja sama mieszkając na Zaspie, często jeżdżąc do Klukowa, też korzystam z tej linii. 210 w połączeniu z 227 stanowi całkiem dogodny dojazd. Teoretycznie, jak ruszy PKM - mogą dojeżdżać właśnie nią, ale mieszkańcy innych dzielnic Gdańska będą mieć zdecydowanie utrudniony dojazd np. do lotniska. Kończąca swój bieg we Wrzeszczu PKM nie zastąpi obecnie linii autobusowej 210 kursującej z Osowy aż na Orunię.  Dodatkowo - koszt przejazdu znacznie się zwiększy.

Coś trzeba z tym zrobić, prawda? Są tacy, którzy wzięli sprawę w swoje ręce i wystosowali petycję do ZTM Gdańsk. Petycję można podpisać tu:

Petycja przeciwko likwidacji linii 210

Na chwilę obecną ma już 2399 głosów poparcia.

Powstała też strona akcji na Facebooku:

Podpisz petycję

Sprawą zaczynają się interesować media, więc szanse na skuteczność akcji są całkiem duże. Ja podpisałam, zachęcam wszystkich.

piątek, 09 stycznia 2015

Wiem, że temat poruszałam na blogu już kilkakrotnie, ale problem ciągle jest i to coraz bardziej odczuwalny.
O problemach związanych z zakupem biletów ZTM na Zaspie pisałam m.in. tu:

Automaty biletowe ZTM Gdańsk

Karta miejska nie dla mieszkańców Zaspy?

Niestety, nic się nie zmieniło, a nawet jest jeszcze gorzej i to na cały osiedlu. Wychodząc na przykład z kolejki SKM Zaspa - w pobliżu nie ma żadnego punktu, gdzie można kupić bilet. Jeszcze niedawno był czynny kiosk, teraz jest już niestety zamknięty.

SKM Zaspa

Co z tego, że są tam przystanki autobusowe, do których wsiada wiele osób?
Owszem, bilet zawsze można kupić u kierowcy, ale nie jest to żadne rozwiązanie. Przede wszystkim wydłuża czas przejazdu i powoduje opóźnienia w kursowaniu autobusów, ale także zwiesza koszty przejazdu. W autobusach są bilety tylko po 3,60zł, a wielu osobom wystarczyłby taki po 3zł.
Patrząc na to, jak wiele automatów biletowych jest np.we Wrzeszczu - nie mogę zrozumieć, dlaczego Zaspa jest tak pomijana.

czwartek, 03 lipca 2014

Od dłuższego czasu zastanawiam się, dlaczego na Zaspie nie ma żadnego punktu, w którym można złożyć wniosek/odebrać/doładować kartę miejską? Kiedyś myślałam, że nie ma chętnych do prowadzenia takiego punktu, ale ostatnio dowiedziałam się, że chętni są. Wnioski o terminal od dawna leżą w ZTM, ale podobno bez żadnych szans na realizację. ZTM po prostu nie ma zamiaru zwiększać ilości punktów doładowań, woli inwestować w automaty.
Owszem, jeden automat na Zaspie jest - w tunelu przy ETC. Biorąc pod uwagę, że zarówno Młyniec jak i Rozstaje to całkiem rozległe tereny - mam wątpliwości, ile osób z niego korzysta? W dodatku automat jest umiejscowiony w mało sympatycznym tunelu. Próba doładowania w nim karty miejskiej wcale nie jest takie proste: płacenie gotówką często jest niemożliwe, gdyż automat jest zapchany i nie da się w nim w ogóle kupić żadnego biletu, nawet jednorazowego. Pisałam o tym już kilka miesięcy temu:

Automaty biletowe ZTM Gdańsk

Oczywiście do automatu można wrzucić kartę płatniczą, ale w tamtym miejscu jest to wariant raczej hardcorowy. Skoro złodzieje potrafią założyć nakładki i kamerki na bankomaty, automat biletowy w ciemnym tunelu tym bardziej nie stwarza żadnego problemu. Ja w każdym razie nie mam zamiaru ryzykować. Tym bardziej, że i tak potrzebuję fakturę - automat mi jej nie wyda. Pozostaje mi udać się np. do Wrzeszcza - tak jak wielu innych mieszkańców Zaspy, którym ZTM - spółka miejska - jakoś zupełnie nie chce ułatwić życia.

Dwa miesiące temu zwróciłam się z prośba o interwencję do radnej z naszego okręgu. Obiecała mi interpelację w tej sprawie. Efektu póki co nie ma. Szukałam, ale nie znalazłam treści interpelacji - ani tej ani żadnej innej. Albo nie umiem znaleźć, albo nasi radni w ogóle nie publikują ich w internecie. Muszę podrążyć temat, tym bardziej, że już za kilka miesięcy czekają nas wybory samorządowe i warto będzie sprawdzić dorobek czterech lat pracy, szczególnie w kontekście starań o reelekcję. 

niedziela, 05 stycznia 2014

Niedzielne popołudnie. Gdzie na Zaspie można kupić bilety komunikacji miejskiej? Wbrew pozorom, wcale nie jest to takie proste. Kiosków w okolicach przystanków tramwajowych nie ma zbyt wielu, a te które są - o tej porze są nieczynne. Cóż, na szczęście są automaty biletowe - przynajmniej w teorii. W praktyce niestety okazuje się, ze zawodzą. I wygląda na to, że nie tyle są uszkodzone, co przepełnione.

Próbowałam dziś kupić bilety w automacie zlokalizowanym w przejściu podziemnym pod ulicą Rzeczpospolitej, na wysokości ETC. Prawie działał - jak wiadomo prawie robi wielką różnicę. Bez problemu wybrałam żądane bilety, problemy pojawiły się przy płatności. Niestety, szczelina na monety była zasunięta i nie było możliwości wrzucenia tam monet. Teoretycznie mogłabym skorzystać z zapłaty kartą bankomatową, ale jakoś nie odważyłam się. Miejsce dość ustronne, nie mam pewności, czy są tam jakieś kamery, a ostatnio podobno znowu pojawiły się w Gdańsku przypadki skimmingu. Skoro można podłączyć podejrzane urządzenia pod bankomaty, to chyba tym bardziej pod taki automat z biletami. Biletów nie kupiłam i takich zawiedzionych osób było tam więcej. Na szczęście dziś niedziela, ETC było czynne, więc bez problemu kupiłam bilet w saloniku Kolportera. Jutro będzie gorzej - święto, wszystkie sklepy będą nieczynne.

A tak w ogóle - to niemożność skorzystania z automatu biletowego zdarzyła mi się już drugi raz. Poprzednio było to w południe, dzień roboczy - na pętli autobusowej we Wrzeszczu. Sytuacja była podobna. Jedyna różnica była taka, że tam można było wrzucać monety, ale od razu były wyrzucane. Dotyczyło wszystkich nominałów.
Mam wrażenie, że te automaty są chyba zbyt rzadko opróżniane. Szkoda.

automat

20:45, marzatela , Różne
Link Komentarze (1) »
| < Maj 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Tagi











ministat liczniki.org