Gdańsk i jego życie moimi oczami

Wpisy z tagiem: psie kupy

sobota, 09 marca 2013

Jak donoszą media - Akcja "Przebiśnieg" już się zakończyła. Wiele osób zostało pouczonych, wlepiono parę mandatów i po wszystkim. I co dalej? Moim zdaniem to tylko markowane działania i w ogóle nie rozwiązują problemu. Wprawdzie nie zdaje sobie sprawę z tego, że za każdym psem w całym Gdańsku nie może chodzić patrol SM sprawdzając, czy właściciel posprząta po swoim psie, ale dlaczego nie wykorzystano okazji do szerokiej akcji informacyjnej? Właśnie teraz, gdy problem jest najbardziej widoczny i to wszędzie wokół? Gdy wyrośnie trawa - będzie już mniej widać, ale ilość takich mało sympatycznych niespodzianek wcale się przez to nie zmniejszy. Trzeba po prostu wprowadzić modę na usuwanie nieczystości po swoich psiakach. To może być zaraźliwe i w ten sposób powoli, ale skutecznie spowodujemy, że nasze ulice i trawniki naprawdę staną się czystsze.

psie kupy

czwartek, 07 marca 2013

Od środy 6 marca w Gdańsku ruszyła akcja "Przebiśnieg". W miasto ruszają zwiększone patrole straży miejskiej i będą sprawdzać, czy właściciele psów sprzątają "twarde dowody" tego, że ich pupile nie są głodzone.

Akcja "Przebiśnieg"

Ciekawe, czy akcja będzie dotyczyła tylko centrum Gdańska czy innych dzielnic również? W tym kwartale mignął mi już na osiedlu patrol SM, więc norma raczej wypełniona. Czasem mam wrażenie, że mieszkając na Zaspie, mieszkam gdzieś na dalekich przedmieściach.

Wracając do samego problemu sprzątania po psach - to jak zwykle o tej porze roku jest głośno. Śnieg stopniał, trawy jeszcze nie ma, więc wszystko widać wyraźnie:

psie kupy 

Później pojawia się trawa i widać już znacznie mniej, choć wdepnąć w taką psią kupę jest jeszcze łatwiej. I tak co roku.

Mieszkam na Zaspie. Mam psa i po nim sprzątam. W dodatku widzę, że robi tak coraz więcej osób i to na pewno jest pocieszające. Musimy po  porostu wypracować w sobie takie nawyki. Warto więc nagłaśniać problem i to przez cały rok, nie tylko na przedwiośniu. Tym bardziej, że problemem wcale nie są woreczki. Ja wykorzystuję wszystkie te, które przynoszę do domu z zakupami - w zupełności wystarczy. Choć może szkoda, że postawione w ubiegłym roku na Młyńcu dystrybutory zniknęły?  Najbardziej brakuje mi koszy na śmieci dedykowanych właśnie na tego typu odpady. W centrum Gdańska, także we Wrzeszczu widziałam takie. Teraz nie mam wyjścia - wrzucam do normalnych koszy na osiedlu, mam jednak wątpliwości. Oczywiście o plakatach zwracajacych uwagę na problem i w znacznej mierze uwrażliwiających w ogóle u nas nie mam mowy. Zaspa to nie Gdańsk?

Mimo wszystko marzy mi się, aby akcja Przebiśnieg kojarzyła się tylko z takim widokiem:

 przebiśniegi 

 

wtorek, 20 marca 2012

Jak co roku na wiosnę na naszych trawnikach dominującym elementem stały się takie, wątpliwe estetycznie "ozdóbki":

 psie kupy

Śniegu już ich nie zakrywa, a świeżej trawy jeszcze nie ma.  Później znikną z widoku, choć wdepnąć w nie będzie całkiem łatwo.

Miasto próbuje z tym walczyć, choć skutków za bardzo nie widać. Pojawiły się bezpłatne dystrybutory woreczków na psie odchody.

 woreczki na psie odchody

Nie zauważyłam większego zainteresowania nimi, tak samo jak raczej nie widuję osób sprzątajacych po psiakach.
Ja sama jestem zwolenniczką dobrego przykładu. Sprzątam po swoim psie:

Sprzątanie po psie

Robię to od dawna, jakoś jednak nie znajduję naśladowców. Co jeszcze można zrobić? Jak nagłośnić i rozpropagować akcję?

 

poniedziałek, 07 lutego 2011

psia kupa 

Od kilku dni mamy odwilż. Wysoka jak na luty temperatura i padający deszcz spowodowały topnienie śniegu. Jednocześnie jednak na chodnikach i trawnikach ukazały się mało estetyczne, choć dobrze zakonserwowane, twarde dowody dbania o naszych psich ulubieńców. Wygląda to naprawdę okropnie i niezbyt dobrze świadczy o nas samych.
Problem pojawia się cyklicznie, najczęściej na przedwiośniu. Potem, wraz z wzrastającą trawą staje się mniej widoczny, choc nie oznacza to, że znika.

psia kupa

Co zrobić, aby pozbyć się problemu? Walczą z nim wszystkie miasta w Polsce, ale jakoś mało słyszy się o nim w Gdańsku. A może to tylko moje wrażenie? Jestem wyczulona, gdyż sama mam psa i sprzątam po nim. Owszem, od czasu do czasu pojawia się jakaś akcja, ale jakoś słabo nagłośniona i bez wiary w sukces. Kilka miesięcy temu w wybranych kioskach z prasą można było dostać za darmo torebki na odchody. Moja spółdzielnia też prowadzi takie akcje rozdawania torebek, ale również jakoś po cichu. Ja sama radzę sobie sposobami znacznie prostszymi:
Wstydliwy problem psich kup
Zdecydowanie brakuje mi tu jednak porządnej kampanii społecznej. Nie jest to proste i łatwe, ale warto spróbować. W końcu komu jak nie nam powinno zależeć, aby Gdańsk był nie tylko piękny, ale i czysty?

| < Sierpień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Tagi











ministat liczniki.org