Gdańsk i jego życie moimi oczami

Różne

wtorek, 25 października 2016

Samorządowy System Ostrzegania

Po lipcowej powodzi w Gdańsku zainteresowałam się systemem powiadamiania o zagrożeniach. Znalazłam to:

Regionalny system ostrzegania

Co jakiś czas dostaję informację o silnych wiatrach itp. Powiadomienia aplikacji dotyczą jednak całego województwa (w moim przypadku - pomorskiego), a więc dość dużego obszaru. Zaczęłam szukać dalej i znalazłam serwis powiadomień samorządowych:

Samorządowy Informator SMS

Gdańsk jest w systemie od 2014 roku. Na stronie rejestracyjnej wystarczy wybrać gminę (dla Gdańsk to powiat Gdańsk, gmina Gdańsk). Kolejne krok to wpisanie numeru telefonu i wybranie dzielnic, dla których chcemy otrzymywać powiadomienia. Po zatwierdzeniu dostaniemy SMS z kodem do zakończenia rejestracji - wpisujemy go na stronę i gotowe.

Zarejestrowałam się tydzień temu - do tej pory nie dostałam jeszcze żadnej informacji o zagrożeniach. Przed nami jednak okres jesiennych burz i sztormów, więc pewnie uda się przetestować w praktyce system ostrzegania.

08:34, marzatela , Różne
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 lipca 2016

Ostatnio ciągle się coś dzieje, żyjemy w burzliwych czasach. Media co chwilę donoszą o atakach terrorystycznych - póki co nie u nas, ale nigdy nie wiadomo, kiedy może być ten pierwszy raz. Natura też przypomina, że wcale nie jest tak ujarzmiona, jak mogłoby się nam wydawać - widzieliśmy to chociażby 2 tygodnie temu w Gdańsku...
Oglądając telewizyjną relację z ataku szaleńca w Monachium, usłyszałam jak jeden z rozmówców wspominał o SMS-ach rozsyłanych przez centrum kryzysowe. Przypomniało mi się wówczas, że kiedyś słyszałam o zapowiedziach wdrożenia podobnego programu także w Gdańsku. Pogooglałam i znalazłam Regionalny System Ostrzegania.
Wprawdzie jest to jeszcze wersja testowa, a informacje o zagrożeniach nie są rozsyłane SMS-ami, tylko za pomocą aplikacji na smartfona, ale zawsze to coś. Aplikację można pobrać tu:

Regionalny System Ostrzegania

Ja pobrałam i zainstalowałam.

Regionalny System Ostrzegania 

Trwało to naprawdę chwilę i przebiegło bez problemów.

Zrobiłam to wczoraj, a już dziś dostałam pierwsze powiadomienie:

Regionalny System Ostrzegania

Jak na teraz - niebo nie jest nawet zachmurzone, ale kto wie, czy nie będzie burzy? Warto się zabezpieczyć. Podczas ostatniej ulewy 2 tygodnie temu jedna z moich sąsiadek zostawiła otwarte okno i wyjechała. Deszcz zalał nie tylko jej mieszkanie, ale sąsiadów piętro niżej również. Lepiej więc wiedzieć wcześniej, zawsze można się zastanowić nad ewentualnym zabezpieczeniem

I oby nie okazało się, że aplikacja może być potrzebna dla ważnych/tragicznych wydarzeń.....

czwartek, 18 czerwca 2015

Do Trójmiejskiej Klinik Weterynaryjnej na Morenie pierwszy raz trafiłam w lutym tego roku. Pies w stanie krytycznym, z obrzękiem płuc - wszystko poszło bardzo szybko: p.dr Kowalska z Advetu zadzwoniła uprzedzając w jakim stanie jest pies, taksówka i znaleźliśmy się w klinice. To, co zrobiło na mnie mnie największe wrażenie to fakt, że tuż po wejściu od razu zabrano mi psa, aby jak najszybciej trafił pod tlen, wszystko inne mogło poczekać. Odebrałam to zdecydowanie jako zasadę "bo najważniejszy jest zwierzak" w praktycznym wykonaniu. Stan był ciężki, szanse na przeżycie niezbyt wielkie, ale jednak się udało. Następnego dnia odebrałam mojego Dantusia w całkiem dobrej formie, choć oczywiście wymagał dalszego leczenia.

Kolejny raz musiałam szukać pomocy 2 tygodnie temu. Poważny problem urologiczny i wskazanie do operacji, która ze względu na chore serce i wiek (12-letni bokser) była wyjściem ostatecznym. Przez tydzień czasu podejmowane były próby wdrażania wszystkich innych sposobów leczenia, ale pomagało to tylko na chwilę. Tydzień temu stan się pogorszył, nie mogłam czekać nawet na wyznaczoną godzinę wizyty. Telefon, samochód i znowu przy wejściu od razu zabrano mi psa, aby jak najszybciej mu ulżyć - "bo zwierzak jest najważniejszy...".
Alternatywa był prosta: eutanazja lub operacja, która wprawdzie ze względu na chore serce dawała nieduże, ale jednak jakieś szanse przeżycia. Nie potrafiłam się poddać, musiałam walczyć. Operacja była poważna, trwała 3 godziny. Udała się, ale niestety 2 godziny później, serce jednak nie wytrzymało....
Ryzyko było duże, ale warto było przynajmniej spróbować.

Wdzięczna jestem p.dr Kasprowiczowi - wiem, że operując Dantego zrobił wszystko, co mógł, używając wszystkich swoich umiejętności (a z tego co słyszałam - są naprawdę bardzo wysokie). Zresztą sama udana operacja też o tym świadczy. Gdyby mój pies był młodszy, nie miał chorego serca - pewnie efekt końcowy byłby inny. Dziękuję też wszystkim pozostałym osobom uczestniczącym w operacji, a także opiekującej się Dantusiem w ostatnim czasie p.dr Justynie Mantusz.

Dante

wtorek, 17 marca 2015

Przychodnia weterynaryjna Advet

Każdy, kto ma w domu zwierzaka wie, jak ważny jest dobry weterynarz, który zna naszego milusińskiego i któremu ufamy.
Ja mam psa - 11,5 rocznego boksera. Od kilku lat chodziłam z nim do przychodni Advet na gdańskiej Zaspie. W sumie były to raczej banalne przypadłości, nie działo się nic szczególnego. Niestety, 3 miesiące temu pies nagle zaczął bardzo ostro kaszleć, potem zaczęły się odzywać różne inne problemy. Gdy przez kilka dni bywało lepiej, to za chwilę stan się pogarszał. 1,5 tygodnia temu doszło do stanu krytycznego, ale udało się, wyszedł z tego. Na jak długo? Nie wiem, ma poważnie chore serce, choć jednocześnie wielką wolę życia. Przez cały czas jest na lekach i pewnie tak już zostanie do końca. W Advecie bywamy co kilka dni.

Dlaczego cenię tak tę przychodnię? Powodów jest kilka:

  • kompetentni lekarze, dokładnie tłumaczący i wyjaśniający stan zdrowia oraz metody leczenia.
  • niezwykła empatia. Gdy mój psiak musiał trafić do całodobowej kliniki weterynaryjnej, nie zdążyłam tam dojechać, a już lekarze tam byli powiadomieni, że przyjadę, jakie leczenie zastosowano itp.itd. Przez cała dobę pobytu trwały też konsultacje telefoniczne, a p.dr Kowalska w sowim wolnym czasie (niedziela) nawet odwiedziła mojego psa w klinice. 
  • mój pies lubi chodzić do tej przychodni i to nie tylko ze względu na chrupki, którymi jest tam karmiony. On po prostu czuje, że dostaje tam pomoc.

A pomijając względy emocjonalne:

  • szeroki zakres usług
  • rentgen, zabiegi operacyjne - na miejscu
  • badania ambulatoryjne również na miejscu
  • badania specjalistyczne typu USG czy echo serca również robione w przychodni, choć w tym przypadku trzeba umówić się na termin (krótki)

Przychodnia znajduje się na Zaspie, ul. Jana Pawła II 4A/1. To budynek INPRO, wejście jest od strony ul. Dywizjonu 303.

Przychodnia weterynaryjna Advetkliknij obrazek, aby go powiększyć

Strona internetowa przychodni jest tu:

Advet

Naprawdę szczerze polecam.
I nie jest to artykuł sponsorowany.

niedziela, 05 stycznia 2014

Niedzielne popołudnie. Gdzie na Zaspie można kupić bilety komunikacji miejskiej? Wbrew pozorom, wcale nie jest to takie proste. Kiosków w okolicach przystanków tramwajowych nie ma zbyt wielu, a te które są - o tej porze są nieczynne. Cóż, na szczęście są automaty biletowe - przynajmniej w teorii. W praktyce niestety okazuje się, ze zawodzą. I wygląda na to, że nie tyle są uszkodzone, co przepełnione.

Próbowałam dziś kupić bilety w automacie zlokalizowanym w przejściu podziemnym pod ulicą Rzeczpospolitej, na wysokości ETC. Prawie działał - jak wiadomo prawie robi wielką różnicę. Bez problemu wybrałam żądane bilety, problemy pojawiły się przy płatności. Niestety, szczelina na monety była zasunięta i nie było możliwości wrzucenia tam monet. Teoretycznie mogłabym skorzystać z zapłaty kartą bankomatową, ale jakoś nie odważyłam się. Miejsce dość ustronne, nie mam pewności, czy są tam jakieś kamery, a ostatnio podobno znowu pojawiły się w Gdańsku przypadki skimmingu. Skoro można podłączyć podejrzane urządzenia pod bankomaty, to chyba tym bardziej pod taki automat z biletami. Biletów nie kupiłam i takich zawiedzionych osób było tam więcej. Na szczęście dziś niedziela, ETC było czynne, więc bez problemu kupiłam bilet w saloniku Kolportera. Jutro będzie gorzej - święto, wszystkie sklepy będą nieczynne.

A tak w ogóle - to niemożność skorzystania z automatu biletowego zdarzyła mi się już drugi raz. Poprzednio było to w południe, dzień roboczy - na pętli autobusowej we Wrzeszczu. Sytuacja była podobna. Jedyna różnica była taka, że tam można było wrzucać monety, ale od razu były wyrzucane. Dotyczyło wszystkich nominałów.
Mam wrażenie, że te automaty są chyba zbyt rzadko opróżniane. Szkoda.

automat

20:45, marzatela , Różne
Link Komentarze (1) »
środa, 17 lipca 2013

Kilka dni temu musiałam załatwić sprawę w Urzędzie Miasta Gdańsk. Sprawę smutną i pilną - uzyskanie aktu zgonu. Biorąc pod uwagę, że ten dokument stanowi podstawę wszystkich innych formalności - ma on kluczowe znaczenie. Jeżeli tak jak ww moim przypadku - osoba zmarła mieszkała w mieście oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów i tam trzeba było załatwiać wszystkie sprawy związane z pogrzebem, kwestia czasu odgrywała bardzo dużą rolę. Przed odpowiednim wydziałem UM było tylko kilka osób - również w mało radosnym nastroju. I czekaliśmy, czekaliśmy, czekaliśmy - z numerkami w ręku, nikt nie wchodził ani nie wychodził z pokoju, w którym tylko jednak urzędniczka wypisywała akty zgonu. Przyczyna była banalna - w środku siedział pracownik jakiegoś zakładu pogrzebowego i hurtem załatwiał cały plik. Nawet trudno mieć do niego pretensje - realizował usługi kompleksowe. Biorąc jednak pod uwagę, że w sąsiednich pokojach było sporo urzędniczek - a jedna z nich nawet na korytarzu stwierdziła do koleżanki - jak tu dziś cicho i spokojnie - mam wrażenie, że podział pracy w urzędzie jest jednak zbyt mało elastyczny i reagujący na potrzeby.
Chcąc załatwić jakąś sprawę w USC - pobierane są "numerki", nie ma więc problemu ze sprawdzeniem w komputerze - jaka jest kolejka oczekujących na wydanie konkretnego dokumentu. Czy naprawdę wielkim problemem byłoby sprawdzenie gdzie jest największa ilość oczekujących i skierowanie do pomocy kogoś z sąsiedniego pokoju? Wydawać by się mogło, że nie jest to zbyt wielka filozofia, prawda?

niedziela, 02 czerwca 2013

Zaczęło się od Targu Węglowego i hasła "Targ Węglowy musi być dla ludzi". Akcja społeczna  trójmiejskiej Gazety okazała się być strzałem w dziesiątkę. Obecnie zatacza coraz szersze kręgi - okazuje się, że gdańszczanie nie tylko to miejsce chcą odzyskać dla siebie, w całym trójmieście jest sporo takich miejsc.

Targ Węglowy z pewnością się marnuje jako parking.

Targ Węglowy

Owszem, wygodnie się dojeżdża samochodem, ale może jednak szkoda Gdańska? Czy nie da się kawałek dalej, ożywić trochę miasto? Tym bardziej, że komunikacja miejska wcale nie jest taka zła, da się wygodnie również z innych dzielnic miasta. A jeśli już parking - to może bardziej na obrzeżach ścisłego centrum?

Na pewno alternatywą nie jest taki widok, jaki ostatnio zauważyłam na ul. Świętojańskiej, tuż przy kościele Św.Mikołaja.

Świętojańska

 

Świętojańska

Ten parking wygląda okropnie i na pewno szpeci obszar pomiędzy ulicą Świętojańską i Szeroką. Kto na to pozwolił?

Sama akcja bardzo mi się podoba. Kolejne miejsca w ramach akcji można zgłaszać na adres mailowy:

dlaludzi@gdansk.agora.pl

Ja swoje typy będę opisywać tagiem:

Trójmiasto dla ludzi

czwartek, 18 kwietnia 2013

Pomagamy

Na portalu trojmiasto.pl od niedawna funkcjonuje nowa strona - Pomagamy.
Moim zdaniem - bardzo fajna inicjatywa. Warto tam zajrzeć. Dodawane są tam ogłoszenia zarówno osób potrzebujących jak i oferujących pomoc. Całkowicie bezpłatnie.
Takie forum wymiany z pewnością może się przydać wielu osobom. I wprawdzie ogłoszeń osób potrzebujących jest więcej niż oferujących, ale nie oznacza to, że wyciągniętych rąk nie jest sporo.
Na pewno warto propagować takie inicjatywy.

14:13, marzatela , Różne
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 grudnia 2012

Hallera

To przejście przez jezdnię na ulicy Hallera (pomiędzy Operą i wiaduktem) jest już znane w całej Polsce. Wątpliwa to sława i kiepsko raczej świadczy o poruszających się po gdańskich ulicach kierowcach.

Coś trzeba będzie w tym miejscu zrobic, tym bardziej, że jadące dwoma pasami jezdni samochody bardzo często blokują tramwaje.
Póki co - na posterunku czuwa TVN24.

TVN24

 

 

Tagi: gdańsk
16:40, marzatela , Różne
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 października 2012

Jeśli oni wygrają, to kto będzie przegrany?

 Solidarność

Solidarność

I pomyśleć, że tyle lat należałam do Soldarności...
Biorąc pod uwagę, ze teraz najważniejszy jest podział miejsc na multipleksie, jakoś w ogóle nie czuję, że był to mój związek zawodowy.

 

13:24, marzatela , Różne
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3
| < Listopad 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Tagi











ministat liczniki.org