Gdańsk i jego życie moimi oczami
poniedziałek, 05 grudnia 2016

O tym, że ulica Jana Pawła II w Gdańsku to jedna z najgorszych ulic w Gdańsku z pewnością wiedzą wszyscy mieszkańcy Młyńca. Wprawdzie jest wyasfaltowana jezdnia na pasie startowym, ale w czasie ulewnego deszczu i tak trudno tamtędy przejść, łatwiej przepłynąć.
Zimą wcale nie jest łatwiej. W ostatni sobotni wieczór wybrałam się do sklepu Merkusa, musiałam więc przejść na drugą stronę pasa. Okazało się to bardzo trudne i to nie tylko dla mnie. Wszyscy tam przechodzący też się po prostu prześlizgiwali - pas startowy był jednym wielkim lodowiskiem. Co ciekawe - dotyczyło to tylko tych płyt betonowych, jezdni i chodników po obu stronach już nie. W niedzielę było już lepiej - miejscami pozostała tylko cienka warstwa lodu, przeważały kałuże. Za to dziś przed południem - znowu zamarzło i zrobiła się ślizgawka. Nie było tak źle jak w sobotę, ale lód był i łatwo można było się poślizgnąć...

Nie jestem pewna, do kogo należy ten teren, ale zdaje się, że nie jest to teren ani spółdzielni ani miasta. Zdaje się, że należy do developera? Na pewno ktoś jednak powinien zabezpieczyć przejście i zdaje się, że ktoś taki się znalazł. Gdy wracałam natknęłam się na taki obrazek:

passtartowy1a 

Nie wiem kto wysłał ten traktor z piaskiem, ale zadanie zostało wykonane.

Pozostaje tylko pytanie co będzie następnym razem, gdy temperatura spadnie poniżej zera?

środa, 26 października 2016

O tym, że w lipcu przeszła przez Gdańsk powódź z pewnością nie trzeba nikomu przypominać. Ucierpiał głównie Wrzeszcz, choć teraz praktycznie nie widać już śladów tamtej nawałnicy.
Za to dziś odkryłam niszczycielskie skutki działania wody odkryłam dziś, w zupełnie innej części miasta.

Za kilka dni 1 listopada. Na cmentarzach już teraz pełno porządkujących groby ludzi. Też się wybrałam, na cmentarz Łostowicki. "Mój" grób jest prawie na samym końcu cmentarza, zawsze wchodzę od ulicy Cedrowej - od głównego wejścia jest bardzo daleko. Cała kwatera jest plaska, nie ma tam żadnych wzniesień, po których mogłaby spływać woda. A jednak widok mnie przeraził. Pomnik przechylony, w miejscu gdzie była rabatka - ziemia się zapadła, pasek kostki wokół - przekrzywiony. Na szczęście żaden z elementów nie pękł, ale i tak wygląda fatalnie. W dodatku grozi dalszym zapadnięciem, z pewnością nie może tak zostać.
Od razu poszukałam najbliższego zakładu kamieniarskiego. Miła, sympatyczna Pani przyszła ze mną na "wizję lokalną", wcale nie była zdziwiona, gdyż takich przypadków po powodzi mają sporo. Niestety, nie da się tego w prosty sposób naprawić, woda wymyła sporo ziemi. Jedyne rozsądne wyjście to zrobić to porządnie: rozebrać pomnik, dosypać ziemi i postawić go na nowo. Koszt 1200zł, wykonanie na początku listopada - od jutra już nie można wjeżdżać na cmentarz. Oczywiście zgodziłam się - jakie mam wyjście? Podpisałam umowę. Teraz 1 listopada będę tylko się czerwienić, stojąc nad zapadniętym grobem. I wcale mnie nie pociesza, że takich osób będzie więcej - przyjrzałam się grobom w okolicy, takich przypadków jest więcej. Oznacza to, że w najbliższych dniach innych też może czekać taka niemiła niespodzianka.
Cóż, życie...

wtorek, 25 października 2016

Samorządowy System Ostrzegania

Po lipcowej powodzi w Gdańsku zainteresowałam się systemem powiadamiania o zagrożeniach. Znalazłam to:

Regionalny system ostrzegania

Co jakiś czas dostaję informację o silnych wiatrach itp. Powiadomienia aplikacji dotyczą jednak całego województwa (w moim przypadku - pomorskiego), a więc dość dużego obszaru. Zaczęłam szukać dalej i znalazłam serwis powiadomień samorządowych:

Samorządowy Informator SMS

Gdańsk jest w systemie od 2014 roku. Na stronie rejestracyjnej wystarczy wybrać gminę (dla Gdańsk to powiat Gdańsk, gmina Gdańsk). Kolejne krok to wpisanie numeru telefonu i wybranie dzielnic, dla których chcemy otrzymywać powiadomienia. Po zatwierdzeniu dostaniemy SMS z kodem do zakończenia rejestracji - wpisujemy go na stronę i gotowe.

Zarejestrowałam się tydzień temu - do tej pory nie dostałam jeszcze żadnej informacji o zagrożeniach. Przed nami jednak okres jesiennych burz i sztormów, więc pewnie uda się przetestować w praktyce system ostrzegania.

08:34, marzatela , Różne
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 października 2016

A tymczasem na osiedlu Młyniec nie ma wody - ani zimnej ani ciepłej. Podobno jest jakaś poważna awaria, obejmująca pół osiedla. Na Nagórskiego na pewno, nie wiem jak w innych częściach. Przewidywane usunięcie awarii po ok. 3 godzinach czyli gdzieś około godz.16.00.

niedziela, 02 października 2016

O tym, że na dzień 3 października 2016 zaplanowany jest Ogólnopolski Strajk Kobiet - wiedzą chyba wszyscy. W Gdańsku też będzie się działo. 

W moim bloku na Zaspie, przed wejściem do klatki schodowej pojawiły się wczoraj takie plakaty:

Ogólnopolski Strajk Kobiet

Wiszą nadal, nikt ich nie zerwał.
Ciekawe, jaka będzie frekwencja? Mam nadzieję, że duża i to mimo zapowiedzi raczej kiepskiej pogody.
Szczegóły akcji opisane są tu:

Czarny poniedziałek w Trójmieście

A z Facebookowego uzupełnienia dodam tylko, że organizatorski proszę o przyniesienie plastikowych zakrętek, zbieranych w ramach akcji dla jednego z Domów Dziecka.

niedziela, 07 sierpnia 2016

Jarmark Dominikański

Jarmark Dominikański w pełni. Mnóstwo stoisk, tłumy ludzi.

Jarmark Dominikański

Jarmark Dominikański

Jarmark Dominikański

A na przekąskę - pajda chleba ze smalcem i ogórek kiszony do tego:

Jarmark Dominikański 

Byłam dziś w centrum, ale tylko przebiegłam obrzeżami. Wybiorę się w tygodniu - może będzie mniej ludzi?

wtorek, 26 lipca 2016

Ostatnio ciągle się coś dzieje, żyjemy w burzliwych czasach. Media co chwilę donoszą o atakach terrorystycznych - póki co nie u nas, ale nigdy nie wiadomo, kiedy może być ten pierwszy raz. Natura też przypomina, że wcale nie jest tak ujarzmiona, jak mogłoby się nam wydawać - widzieliśmy to chociażby 2 tygodnie temu w Gdańsku...
Oglądając telewizyjną relację z ataku szaleńca w Monachium, usłyszałam jak jeden z rozmówców wspominał o SMS-ach rozsyłanych przez centrum kryzysowe. Przypomniało mi się wówczas, że kiedyś słyszałam o zapowiedziach wdrożenia podobnego programu także w Gdańsku. Pogooglałam i znalazłam Regionalny System Ostrzegania.
Wprawdzie jest to jeszcze wersja testowa, a informacje o zagrożeniach nie są rozsyłane SMS-ami, tylko za pomocą aplikacji na smartfona, ale zawsze to coś. Aplikację można pobrać tu:

Regionalny System Ostrzegania

Ja pobrałam i zainstalowałam.

Regionalny System Ostrzegania 

Trwało to naprawdę chwilę i przebiegło bez problemów.

Zrobiłam to wczoraj, a już dziś dostałam pierwsze powiadomienie:

Regionalny System Ostrzegania

Jak na teraz - niebo nie jest nawet zachmurzone, ale kto wie, czy nie będzie burzy? Warto się zabezpieczyć. Podczas ostatniej ulewy 2 tygodnie temu jedna z moich sąsiadek zostawiła otwarte okno i wyjechała. Deszcz zalał nie tylko jej mieszkanie, ale sąsiadów piętro niżej również. Lepiej więc wiedzieć wcześniej, zawsze można się zastanowić nad ewentualnym zabezpieczeniem

I oby nie okazało się, że aplikacja może być potrzebna dla ważnych/tragicznych wydarzeń.....

wtorek, 05 lipca 2016

W poprzedniej notce opisywałam nieprzyjemną sytuację, jak przydarzyła mi się w ostatnią sobotę w autobusie komunikacji miejskiej w Gdańsku. Niezależnie od tej notki - sprawę opisałam także na Facebooku.
Odpowiedź dostałam m.in. z ZTM Gdańsk. Uprzejmą i rzeczową, choć niestety nadal czuję niedosyt...

Przede wszystkim jednak chciałabym sprostować jedną rzecz - ZTM jest organizatorem komunikacji i zatrudnia przewoźników do obsługi poszczególnych linii. Oznacza to, że opisywany przeze mnie kierowca jest pracownikiem ZKM Gdańsk, a nie ZTM Gdańsk. Różnica znacząca, szczególnie dla zainteresowanych.

Ponownie podkreślam - gdyby nie był to drugi dzień obowiązywania nowych biletów, ta notka by nie powstała. Jednak w tej sytuacji - uważam, że kierowcy powinni być bardziej elastyczni (tym bardziej, że wielu z nich jest takich na co dzień). Zachowanie kierowcy ZKM Gdańsk nr XXXX takie nie było, niestety.

A swoją drogą - ZTM podpowiedziało mi, gdzie są najbliższe biletomaty. Jeden z nich jest w odległości ok.600m, drugi 1200m w linii prostej od przystanku, na którym wsiadałam. Nie wiem, czy miałam tam pójść po bilet? Traktuje to jako żart.
Choć jest i element optymistyczny - za kilka miesięcy w Gdańsku pojawią się nowe bankomaty. Ciekawe, czy chociaż jeden z nich trafi na Zaspę?

niedziela, 03 lipca 2016

Od 1 lipca obowiązują w Gdańsku nowe bilety komunikacji miejskiej. Jak pokazuje życie - wiąże się to od razu z wieloma problemami z ich zakupem, przynajmniej w niektórych częściach miasta. Mieszkam na Zaspie, osiedle Młyniec. Niestety, jak już wiele razy pisałam (notki z tagiem ZTM Gdańsk - kliknij) - zakup zwykłych biletów komunikacji miejskiej jest problemem, o doładowaniu karty miejskiej w ogóle nie ma mowy. I w piątek i w sobotę próbowałam kupić bilety na osiedlu, ale bezskutecznie. Punkty, w których jest to normalnie możliwe - nie miały ich w sprzedaży. Biorąc pod uwagę, że to prywatne kioski - nie mają takiego obowiązku. Automatu biletowego oczywiście brak. Jak więc kupić bilet? Pozostaje zakup u kierowcy.

ZTM Gdańsk

W sobotę, 2 lipca o godz.13.06 na przystanku Pilotów wsiadłam do jadącego w kierunku Wrzeszcz PKP autobusu linii 158. Numer boczny autobusy  2091, numer kierowcy też zapisałam. Podeszłam do kierowcy, a by kupić bilet. Położyłam 5zł i usłyszałam, że sprzeda mi bilet tylko za odliczoną kwotę. Próbowałam mu wytłumaczyć, że to sytuacja wyjątkowa: są nowe bilety, nieosiągalne na Zaspie, że nie chcę jechać na gapę, a tym bardziej płacić kary w przypadku kontroli  - w reakcji wzruszenie ramion i odpowiedź zawsze jest jakieś tłumaczenie. Poprosiłam o bilet, rezygnując z reszty z 5zł - nie potrzebuję pani pieniędzy. Uzbierałam w końcu potrzebną kwotę 3,80zł - w dużej części w monetach 1 i 2 grosze (akurat sporo miałam tych "miedziaków") i bilet dostałam.
Dlaczego jestem wściekła? Nie rozumiem takiego zachowania kierowcy. Zdarza mi się czasem kupować bilety u kierowcy i nigdy nie spotkałam się z takim zachowaniem. Co chciał w ten sposób osiągnąć? Ja odebrałam to jako czystą złośliwość. Każdy może mieć zły dzień, ale czy może być to usprawiedliwieniem?

Ciekawe, jaką radę na takie przypadki ma ZTM Gdańsk?

sobota, 25 czerwca 2016

Burza, która przeszła dziś nad Gdańskiem wcale nie była taka nadzwyczajna. Owszem, trochę grzmiało, zerwał się wiatr i dość mocno padało, ale w sumie żaden kataklizm. Przynajmniej tak to wyglądało na Zaspie - może w innych częściach miasta było inaczej?

Wygląda jednak na to, że skutki tej burzy są zauważalne.

po burzy

po burzy

po burzy

po burzy

Miejsce: ul.Rzeczpospolitej, na wysokości przystanku tramwajowego Żwirki i Wigury. 

Szkoda - to już ostatnia wierzba płacząca w tym miejscu. Kiedyś było tu ich kilka - pięknie wyglądały. Niestety, tamte tez dopadł wiatr i trzeba było je ściąć.

 

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 46
| < Grudzień 2016 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
Tagi











ministat liczniki.org